Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

Nie skreślaj mnie
ze spisu pilnych marzeń,
nie spychaj w cień,
pod stos wyblakłych gazet.

Nie skreślaj mnie
na liście do zachwytu,
nie zmieniaj w biel
szarości wspólnych świtów.

Nie skreślaj mnie.
Podkreślaj mnie.

Nie skreślaj mnie
w podpisach tatuaży,
nie wmawiaj, że
nasz sen się nie przydarzył.

Nie skreślaj mnie
z albumu słodkich wzruszeń,
nie spalaj zdjęć
i wyznań nie retuszuj.

Nie skreślaj mnie.
Podkreślaj mnie.

Nie skreślaj mnie,
ja nie dam się zapomnieć,
czy chcesz, czy nie,
twe myśli wrócą do mnie.

Nie skreślaj mnie,
pojawię się na nowo
i skreślę cię,
by zniknąć razem z tobą.

Nie skreślaj mnie.
Podkreślaj mnie.

— Sławomir Wolski "Nie skreślaj mnie"
Reposted fromSmerfMaruda SmerfMaruda viapoezja poezja
Miotający się ciągle Demon mnie okala 
I płynie wokół wiatru nieuchwytnym drżeniem, 
Połykam go i czuję, jak płuca mi spala 
I napełnia je wiecznym, zbrodniczym pragnieniem.
 
Niekiedy, mej miłości dla Sztuki świadomy, 
Przybiera kształt kobiety pełnej cudnych czarów 
I podszeptem zwodniczym obłudnik kryjomy 
Przyzwyczaja me usta do wstrętnych wywarów. 
 
I daleko ode mnie już Boga źrenice! 
On wiedzie złamanego znużeniem w granice,
Gdzie nudów kraj się ciągnie – pusty, niezbadany –

    
I rzuca w oczy moje, pełne przerażenia, 
Splamione brudem szaty, ropiące się rany 
I narzędzia skrwawione dzikiego zniszczenia.
— Charles Baudelaire – Zniszczenie (Kwiaty zła). Swoją drogą polecam oryginał, chociaż to tłumaczenie jest i tak jednym z lepszych (szczególnie w porównaniu z angielskimi)
Reposted fromsubman subman viapoezja poezja
6977 e060 390
Reposted frombanitka banitka viapoezja poezja
6978 494f
Reposted frombanitka banitka viapoezja poezja
6981 6156 390
Reposted frombanitka banitka viapoezja poezja

Lekki zawrót głowy

Nic już nie mów, lepiej tańczmy
mimo woli, bliskoznaczni
słowa mają kolce
słowa chodzą stadem
nie chcę, nie rozumiem
jutro jadę

Po co mówić, lepiej tańczmy
mimo woli, bliskoznaczni
słowa niosą słowa
ciężkie jak nadbagaż
nie chcesz, nie rozumiesz
nie pomagasz

Zapraszam cię na wir
na zawrót głowy
na sen muzyczny i malinowy
Zapraszam cię
Zapraszam cię na wiatr
na zawrót głowy
na koktajl z deszczu
i z nocnej mowy

Oczy, oczy, tańczmy, tańczmy
noc ma zapach pomarańczy
słowa mają dzieci
niecierpliwe gesty
te spóźnione żale
i te wczesne

Słowa mają kolce
słowa chodzą stadem
nie chcę, nie rozumiem
jutro jadę

Słowa niosą słowa
ciężkie jak nadbagaż
nie chcesz, nie rozumiesz
nie chcesz, nie pomagasz

Agnieszka Osiecka
Reposted fromcudoku cudoku viapoezja poezja

Adam Mickiewicz – Dobrywieczór

 

 

Dobrywieczór! on dla mnie najsłodszym życzeniem;

Nigdy, czy to przed nocą dzieli nas zapora,

Czyli mię ranna znowu przywołuje pora,

Nie żegnam się ni witam z takim zachwyceniem,

 

Jak w tę chwilę, wieczornym ośmielony cieniem;

Ty nawet, milczeć rada i płonić się skora,

Gdy usłyszysz życzenie dobrego wieczora,

Żywszym okiem, głośniejszym rozmawiasz westchnieniem.

 

Niechaj dzieńdobry wschodzi tym, co społem żyją,

Objaśniać pracę, która ich ręce jednoczy;

Dobranoc niech szczęśliwych kochanków otoczy,

 

Gdy z rozkoszy kielicha trosk osłodę piją;

A tym, co się kochają i swą miłość: kryją,

Dobrywieczór niech przyćmi zbyt wymowne oczy.

 

Reposted frompoezja poezja

Lubię wrony

W berżeretkach, balladach, canzonach
bardzo rzadko jest mowa o wronach,
a ja mam taki gust wypaczony,
że lubię wrony.

Los im dolę zgotował nieletką:
cienką gałąź i marne poletko,
czarne toto i w ziemi się dłubie,
a ja je lubię!

Gdy na polu ze śniegiem wiatr wyje
żadna wrona przez chwilę nie kryje,
że dlatego na zimę zostają,
że źle fruwają.

Ale wrona, czy młoda, czy stara,
się do tego dorabiać nie stara
manifestów ni ideologii
i to ją zdobi.

Gdy rozdziawią dziób wiedzą dokładnie,
że ich głosy brzmią raczej nieładnie,
lecz nie wstydzą się i nie tłumaczą,
że brzydko kraczą.

I myśl w głowach nie świta im dzika,
by krakaniem udawać słowika,
by krakaniem nieść sobie pociechę
i to jest w dechę!

Żadna wrona się także nie łudzi,
że postawi ktoś stracha na ludzi,
co na wrony i we dnie i nocą
czyhają z procą.

Wrony fruną z godnością nad rżyskiem,
jakby dobrze im było z tym wszystkim
i w tym właśnie zaznacza się wronia
autoironia.

Nie udają słodyczy nieszczerze,
mężnie trwają w swym szwarccharakterze,
nie składają w komorę zasobną,
jak więcej dziobną.

Wiedzą, że - mimo wszelkie przemiany -
nie wyrosną na rżysku banany,
nie zamienią się w kawior pędraki,
bo układ taki.

W berżeretkach, balladach, canzonach
bardzo rzadko jest mowa o wronach,
a ja mam taki gust wypaczony,
że lubię wrony.

Los im dolę zgotował nieletką:
cienką gałąź i marne poletko,
czarne toto i w ziemi się dłubie,
a ja je lubię!
A ja je lubię...

Wojciech Młynarski
Reposted fromcudoku cudoku viapoezja poezja
Miotający się ciągle Demon mnie okala 
I płynie wokół wiatru nieuchwytnym drżeniem, 
Połykam go i czuję, jak płuca mi spala 
I napełnia je wiecznym, zbrodniczym pragnieniem.
 
Niekiedy, mej miłości dla Sztuki świadomy, 
Przybiera kształt kobiety pełnej cudnych czarów 
I podszeptem zwodniczym obłudnik kryjomy 
Przyzwyczaja me usta do wstrętnych wywarów. 
 
I daleko ode mnie już Boga źrenice! 
On wiedzie złamanego znużeniem w granice,
Gdzie nudów kraj się ciągnie – pusty, niezbadany –

    
I rzuca w oczy moje, pełne przerażenia, 
Splamione brudem szaty, ropiące się rany 
I narzędzia skrwawione dzikiego zniszczenia.
— Charles Baudelaire – Zniszczenie (Kwiaty zła). Swoją drogą polecam oryginał, chociaż to tłumaczenie jest i tak jednym z lepszych (szczególnie w porównaniu z angielskimi)
Reposted fromsubman subman viapoezja poezja
6977 e060 390
Reposted frombanitka banitka viapoezja poezja
Są takie zbiegi okoliczności, które przypominają wyrafinowany plan.
— Andrzej Stasiuk - "Fado"
6074 dfe3 390
Reposted fromsoeasy soeasy viaunsteadyshy unsteadyshy
Koń, który ci się śni - to twój ojciec.
Piekarnik, który ci się śni - to twoja matka.
A jak ci się śni gówno - to z pewnością twój psychoanalityk.
— Erica Jong
1728 af5f 390
Reposted fromreveur reveur viapastelina pastelina
8535 be31 390
Reposted frommhsa mhsa viabookart bookart
1125 13e3 390
Reposted fromdeviate deviate viahello-im-psycho hello-im-psycho
9920 d58b 390

Marcin Świetlicki
Reposted fromyourtitle yourtitle viapoezja poezja
Stłukł się poranek
Pękło serce
Rozprysły okruchy filiżanki
Obietnice zachorowały na grypę

Jednym słowem
Nie stało się nic istotnego dla ludzkości.
Cóż ja –
Dalej żyję pod narkozą twego
oddechu
Reposted frompoezja poezja
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl